Każdy film, którego akcja dzieje się w latach 30-tych zeszłego wieku jest prawdziwą ucztą jeśli chodzi o stroje. Jeśli dzieje się w Anglii atrakcja jest podwójna. Ta historia dzieje się dodatkowo na dworze królewskim, a jednym z bohaterów (co prawda drugoplanowym) jest książę Windsoru, jeden z największych dandysów XX wieku.
Nie, film nie jest orgią kostiumów, fantastycznych tweedów i stylizacji, ale daje niezły obraz kultury ubioru tamtych czasów. Moją uwagę zwróciło częste noszenie strojów formalnych. Zwróćcie uwagę jak ubrany jest premier Baldwin. Sztywny frakowy kołnierzyk, sztuczkowe spodnie. Szyk rodem z XIX wieku. Churchill w swoich trzyczęściowych garniturach to już inna epoka.
Film polecam nie tylko, a nawet nie przede wszystkim, ze względu na ubrania. To znakomicie opowiedziana i zagrana historia. Mam szczerą nadzieję, że zgarnie masę Oscarów. W tym roku nie widziałem lepszego filmu.
Jak zostać królem / King’s Speech, 2010.
Reż. Tom Hooper
W rolach gł.: Colin Firth, Geoffrey Rush, Helena Bonham Carter
















